Wehikuł czasu czyli o tym co świat bajek ma do wdzięczności
- straszniepozytywni
- 12 lip
- 2 minut(y) czytania

Muszę przyznać, że dzisiaj z małym entuzjazmem odwiedziłam świat bajek Tomteland w Gesunda w Szwecji, a to dla tego, że kolejna wizyta w tym przybytku wydawała mi się nudną rozrywką.
Oczami wyobraźni widziałam te tłumy, gorąc, rozwrzeszczane dzieciaki wliczając moje i te same miejsca i atrakcje.
Dziękuję wszechświatu, że dzisiaj zobaczyłam to miejsce innymi oczami, wszystko mnie zachwycało. Myślę, że momentami byłam bardziej zafascynowana od dzieci. Miejsca pełne magii którą poczułam. Chwilami byłam małą dziewczynką która wraz z innymi dziećmi zacierała ręce żeby wspomóc magią elfy czy smoki. Serce moje zalewało morze wdzięczności i radości.
Chwile te skojarzyły mi się z moim pierwszym dzienniczkiem uczuć i wdzięczności. Gdy zaczynałam zapełniać karty zeszytów szło mi to nieporadnie. Nie wiedziałam jakie uczucia czy emocje mamy i nie rozumiałam za co mam być wdzięczna, gdyż wtedy wydawało mi się, że jestem w beznadziejnej sytuacji, beznadziejnym miejscu i życiu.
Często nie mogłam znaleźć niczego za co mogłabym dziękować, za wodę w kranie, za dach nad głową, pospolite wydawało mi się to wszystko, nie czułam tego w głębi serca.
Pisanie dziennika to jednak zdjęcie z siebie dorosłości, obowiązków i przeniesienie się do świata gumy balonowej czy elfów.

Bywały momenty z moimi dziećmi, że uciekałam w świat wyobraźni i bajek gdy czytałam im jakąś historię lub bawiliśmy się używając wyobraźni, ujażmialiśmy smoki czy wraz z piratami siekliśmy poduszki, które były naszymi wrogami. To były chwile niewinnne pełne głębokiej radości, niewinnośći dla moich dzieci i dla mnie. Potrafiłam się wczuć w te sytuacje i moje serce przepełniała wdzięczność za te okruchy życia, które w tym momencie przeżywałam. Właśnie wtedy zrozumiałam o jaką wdzięczność chodzi, że chodzi właśnie o tą nieskrywaną dziecięcą radość i miłość. Zauważyłam, że łatwiej mi było uwolnić tą wdzięczność w dniach kiedy ta beztroska bywała, łatwiej było zapisać coś sensownego do dziennika wdzięcznośći.
Praktyka wdzięczności to odkrywanie magii w codzienności, a prowadzenie dziennika nie musi być kolejnym obowiązkiem na liście zadań.
Zapisywanie dobrych momentów zmienia strukturę naszych myśli i sprawia, że zaczynamy przyciągać więcej dobra w nasze życie.


Komentarze